Fasolka po bretońsku

wpis w: Dania główne, Obiady | 2

image

Poczciwa fasolka po bretońsku, to jedno z ulubionych dań męskiej części mojej rodziny. Dla mnie jest to niezwykle praktyczne danie jednogarnkowe, które wymaga nie tyle czasu, co trochę więcej uwagi, niż większość propozycji na moim blogu. Pracy przy jej przygotowaniu jest stosunkowo niewiele, a w czasie gotowania można robić inne rzeczy co jakiś czas kontrolując co się dzieje. Istotne jest to, że fasolka po bretońsku może być przechowywana kilka dni w lodówce, można ją odgrzewać, a co najważniejsze nadmiar zamrozić na czas bez czasu, albo kiedy musimy wyjechać a reszta rodziny jakoś musi przetrwać.

image

 

Potrzebny czas ok. 1h 30 minut, przepis na  8 -10 porcji:

Fasola Jaś – 2.5 kubka suchej fasoli (moczonej ok. 4 kubki)
Marchew – 3 szt
Cebula – 2-3 sztuki
Kiełbasa cienka np. śląska, podwawelska – ok. 60 dag
Pomidory krojone – 1 puszka
Koncentrat pomidorowy – 1-2 łyżki stołowe
Olej rzepakowy do smażenia – 1-2 łyżki
Mąka lub płatki drożdzowe do zagęszczenia – 2-3 łyżeczki
Czosnek – 2-3 ząbki
Przyprawy: sół, pieprz, papryka, majeranek (koniecznie!)
Natka pietruszki – do ozdoby

Suchą fasolę opłukać i moczyć w zimnej wodzie kilka – kilkanaście godzin (najlepiej zostawić ją na noc). Gotować w wodzie, w której była moczona do miękkości  (ok. 50-60 minut), pod koniec gotowania dodać sól do smaku (ok. 3/4 łyżki stołowej na garnek 4 l – potem można ewentualnie dosolić).

W czasie gotowania fasoli obrać i ugotować w całości marchewki w innym, mniejszym garnku (ok. 20 minut).

Obrać i pokroić w cienkie półplasterki kiełbasę. Obrać, pokroić w kostkę cebule i delikatnie zeszklić ją na oleju. Następnie dodać kiełbasę i podsmaźyć do lekkiego zarumienienia, co jakiś czas mieszając i uważająć, aby nie przypalić cebuli.

W międzyczasie wyjąć i lekko ostudzić ugotowaną marchew, zostawiając wodę do ewentualnego rozcieńczenia fasolki. Marchewkę pokroić w kostkę i dodać do garnka z ugotowaną do miekkości fasolą.

Następnie dodać do fasoli podsmażoną kiełbasę wraz z cebulą, rozdrobniony czosnek oraz przyprawy: pieprz, paprykę i majeranek.

Dolać wodę z ugotowanej marchewki lub dodatkowo wodę przegotowaną. Gotować wszystko razem 5-10 minut, dodać pomidory z puszki oraz koncentrat pomidorowy, zagotować.

Następnie można fasolkę zagęścić mąką lub świetnie spisującymi się w roli zagęszczacza płatkami drożdźy. Chwilkę (1-2 minuty) pogotować, zdjąć z kuchenki i przykryć. Po chwili skosztować i ewentualnie doprawic do smaku solą, pieprzem.

Pyszne energetyczne danie na kilka dni mamy gotowe. Przed podaniem pisypać natką pietruszki Smacznego!

 

image

 

P.S.

– Marchewkę można oczywiście od razu pokroić w kostkę, ugotować i razem z wodą wlać do ugotowanej fasolki.

– Płatki drożdżowe można kupić w sklepach ze zdrową żywnością.

– Jeśli ktoś wybiera jednak mąkę do zagęszczenia, to rozrabiamy ją dokładnie w połowie kubka zimnej wody, wlewamy do fasoli i zagotowujemy mieszając, aby nie zrobiły się grudki.

2 Responses

  1. Viola

    Używany tutaj olej rzepakowy jest olejem rafinowanych, a więc ma wysoki punkt dymienia i do smażenia, wg literatury, jak najbardziej się nadaje.

  2. Renata

    Smażenie na oleju roślinnym jest ogromnym błędem.
    W trakcie smażenia powstają lawinowo związki trans, które sa wybitnie rakotwórcze.
    Ponadto olej rafinowany dostepny w sklepie jest wysokoprzetworzoną, szkodliwą żywnością.
    Oleje nierafinowane nie nadają się zupełnie do smazenia z powodów jak wyżej. Przy czym termin przydatności do spozycia PRAWDZIWIE tłoczonych na zimno i nierafinowanych olejów roślinnych to zaledwie kilka dni, w ściśle kontrolowanym rezimie temperaturowym do dwóch miesięcy.
    Obecne na rynku tzw oleje extra virgine to zwykła ściema, po tłoczeniu sa zazwyczaj rafinowane i konserwowane aby nie zepsuły się.
    Właściwie jedyną zdrową forma spożywania olejów roślinnych jest jedzenie całych nasion lub ziaren, ewentualnie spożywanie ich na surowo bezpośrednio po wytłoczeniu (np w wytłaczarce ślimakowej)
    Tłuszcze odpowiednie do smażenia to smalec, masło klarowane, topiony czysty łój wołowy nerkowy, ewentualnie tłuszcz kokosowy lub oliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *