Wieś świętokrzyska i jej cuda, i spora część moich wakacji. Pięknie bardzo ale i pracowicie. Nie umiem tu ani leniuchować, ani nasycić się naturą i zawsze wyjeżdżam stąd z niedosytem. Na szczęście wyjeżdżam, żeby wracać, a natura zostawiona sama w sobie zadziwia, zaskakuje siłą i obfitością. Jedno wiem, z hodowaniem warzyw nie jest mi po drodze… Na szczęście z samej natury można czerpać garściami.
Dzisiaj będzie przepis na syrop z owoców czarnego bzu (Sambucus nigra). Na początku byłam sceptyczna, ale kiedy rok temu przygotowałam syrop ze zmniejszoną ilością cukru, i zakwasiłam sokiem z cytryny, to pokochałam jego smak. Latem doskonale smakuje z kostkami lodu i rozcieńczony wodą. Zimą lepiej smakuje bardziej skoncentrowany i na ciepło. Można z niego również przygotować kisiel czy galaretkę.
Syrop z czarnego bzu towarzyszy nam również, kiedy kogoś z bliskich dopadnie przeziębienie, ponieważ oprócz walorów smakowych ma wiele dobroczynnych działań prozdrowotnych, co potwierdzają doniesienia naukowe. Dzięki obecności antocyjanów owoce czarnego bzu mają działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwwirusowe. Wspierają układ odpornościowy, regulują ciśnienie krwi. Podobnie jak inne owoce jagodowe, owoce czarnego bzu mają również korzystny wpływ na oczy. Mogą być wsparciem nie tylko w profilaktyce, ale również w chorobach oczu [Agata Lewandowska “Czarny bez, uzdrawiająca moc”, Wydawnictwo RM, Warszawa 2024]. Mam to wszystko na uwadze, ale dla mnie zarówno kwiat, jak i owoc czarnego bzu są również składnikami urozmaiconej diety, a skoro w moim otoczeniu Sambucus nigra rośnie w takiej obfitości, to dlaczego z niego nie skorzystać… Oczywiście jak ze wszystkim należy zachować umiar.
UWAGA!
Owoce czarnego bzu zawierają sambunigrynę, związek cyjanogenny, w związku z tym absolutnie nie należy jeść surowych owoców. Zbieramy baldachy z dojrzałymi, ciemnymi owocami, pozbawionymi pleśni, Zielone i czerwone owoce odrzucamy! Obróbka termiczna neutralizuje toksyczne substancje, stąd gotujemy owoce. Ilość owoców w podanym niżej przepisie jest orientacyjna, istotne tutaj są proporcje składników. Podaję proporcje, które według mnie są najlepsze i łatwe do zapamiętania, ale można je zmieniać według swojego uznania. Jeśli dodajesz mniej cukru, słoiczki lepiej zapasteryzować.
Więcej informacji na temat właściwości czarnego bzu, wraz z bibliografią można przeczytać m.in., tutaj oraz na stronie pana Marcina Korczyka, farmaceuty który funkcjonuje w sieci jako Pan Tabletka.



Z podanych ilości składników otrzymałam 10 słoiczków o pojemności 150 ml
SKŁADNIKI
700 g dojrzałych owoców czarnego bzu po oczyszczeniu z szypułek
1400 ml wody
350 g cukru
sok wyciśnięty z dwóch cytryn do smaku
Potrzebujesz także:
około 10 słoików o pojemności 150 – 200 ml
rękawiczek jednorazowych, gazy, sita oraz lejka
WYKONANIE
Oddziel owoce od szypułek. Odrzuć owoce spleśniałe lub niedojrzałe. Zważ owoce, opłucz je pod bieżącą wodą i umieść w garnku, dodaj dwa razy tyle wody i doprowadź całość do wrzenia. Następnie dodaj cukier, np. połowę ilości owoców, pogotuj 10 – 15 minut, a na koniec dodaj sok wyciśnięty z dwóch lub więcej cytryn i doprowadź do wrzenia. Wystudź i schowaj na 24-48 godzin do lodówki.
Po tym czasie przygotuj słoiki (patrz wskazówki), w międzyczasie przecedź sok przez gazę umieszczoną na sicie i dobrze wyciśnij do garnka.
Następnie doprowadź syrop do wrzenia, dopraw ewentualnie do smaku cukrem lub sokiem z cytryny i rozlej do gorących słoików. Szczelnie je zakręć, a kiedy wystygną schowaj do spiżarni.
Latem syrop z czarnego bzu doskonale smakuje z kostkami lodu i rozcieńczony wodą. Zimą lepiej smakuje bardziej skoncentrowany i na ciepło. Można z niego również przygotować kisiel czy galaretkę.
WSKAZÓWKI
Umyte słoiki ustaw na dużej blasze i wstaw do zimnego piekarnika, nastaw temperaturę na 100-110 stopni i wyparzaj je 20 minut, na ostatnie 5 minut dodaj zakrętki.
Owoce czarnego bzu szybko pleśnieją, w związku z tym nie nadają się do przechowywania, po zerwaniu należy je jak najszybciej oczyścić z szypułek i przetworzyć. Można je również wysuszyć w suszarce do grzybów lub zamrozić .
Z suszonych owoców można przygotowywać napary, z mrożonych można ugotować kompot lub kisiel, podobnie jak z innych owoców jagodowych.
Cukier ma własności konserwujące, jest również nośnikiem smaku. Jeśli go nie dodajesz, słoiki po napełnieniu sokiem należy zapasteryzować. Ja tego nie robię, żeby pozostawić jak najwięcej wartościowych substancji. Długi proces gotowania ich pozbawia.
Tak przygotowany sok może również posłużyć do przygotowania kisielu czy galaretki, odpowiednio z użyciem skrobii ziemniaczanej czy żelatyny.
Przepis na syrop z kiatów czarnego bzu oraz wiele innych prostych przepisów na pyszne sezonowe jedzenie znajdziesz w mojej książce “Mamucie Przysmaki. Przepisy na wiosnę i lato”. Kliknij po więcej informacji i sprawdź, to piękne, albumowe wydawnictwo. Zostawiając e-mail, możesz bezpłatnie otrzymać obszerny fragment książki, przekonasz się czy to książka dla Ciebie.

Dodaj komentarz